8 listopada 2011

J filcuje

Mamusia swoje trzy grosze dorzucić musiała w kwestiach technicznych ale kompozycja barw jak najbardziej autorska, znaczy jak na czteroletnią filcarę przystało - kwiatek jeśli już to jeden jedyny odcień może mieć :)

Jeszcze bardziej łapki swędziały do majstrowania, kiedy Pan Listonosz przyniósł paczkę z drewienkami. Tak bardzo nie mogła się doczekać ich ozdabiania... Ale o tym wkrótce... Dobrej Nocy - floressy

3 komentarze:

  1. kwiatek z cyklu: filcowac każdy może? ;) Musze spróbowac i ja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pogratuluj małej artystce ! Uściski od cioci Magdy :)

    OdpowiedzUsuń